Zagadka 2 : Dlaczego warto pozytywnie zaskoczyć użytkownika?

Coraz rzadziej zdarza się, że przeglądając strony internetowe/serwisy/sklepy internetowe jestem pozytywnie zaskoczona zastosowanymi rozwiązaniami. Najczęściej są to zaskoczenia o zabarwieniu negatywnym: tu coś nie działa, tu grafika się rozjeżdża, tu literówki, tu 404 itp.


Zaskoczenia? Najczęściej negatywne.

Dlaczego każda firma boryka się z masą błędów i problemów na stronie www czy w sklepie internetowym? Problem jest zastanawiający. Większość firm ma przecież świadomość potrzeby testowania strony/sklepu, badania czy wszystko działa prawidłowo, kontrolowania treści jakie pojawiają się w Internecie i ich korekty (choćby pod względem stylistycznym i gramatycznym). Mimo tego, użytkownicy co rusz napotykają na błędy, niedziałające przekierowania, nieintuicyjne rozwiązania. Dotyczy to zarówno firm, które w Internecie są bo muszą („takie czasy”) jak i (o dziwo!) firm mających świadomość potęgi Internetu i wykorzystujących wszelkie możliwe opcje prowadzenia biznesu w wirtualnej przestrzeni.  Tej zagadki nie rozwiąże chyba nikt :) Jest to swego rodzaju paradoks – będąc użytkownikami narzekamy na błędy na stronach jakie odwiedzamy, a prowadząc swoje strony serwujemy użytkownikom dokładnie te same rozterki.


Okiem praktyka…

Sama borykam się z tym problemem w pracy. Mimo mojej skrupulatności i systematyczności w pracy, co jakiś czas wprawiam sama siebie w osłupienie, kiedy na stronie czy sklepie, który tworzę lub którym zarządzam pojawia się błąd. Mimo sporej wiedzy i doświadczenia – problem dotyka mnie tak samo jak każdego innego początkującego administratora czy właściciela sklepu. Dlaczego? – nie wiem. Istna zagadka. Co zatem zrobić, jeśli mimo pracy, chęci i wiedzy – nie umiemy wyeliminować błędów w 100%?


Co zatem wynika z moich przemyśleń?

Dochodzę do wniosku, że równie ważne jak walka z błędami na stronach czy sklepach, jest ciągłe staranie się, aby użytkownika pozytywnie czymś zaskoczyć. Jak to działa? Będąc pozytywnie zaskoczonym – najlepiej przy pierwszym kontakcie z witryną (dobre pierwsze wrażenie),  jesteśmy jako użytkownicy w stanie wybaczyć drobne wpadki i błędy, na które natkniemy się potem…

Przykład?

Na własnej skórze odczułam to odwiedzając stronę www.canva.com. Abstrahując od faktu, że strona oferuje genialny pomysł na wsparcie graficzne dla ludzi prowadzących biznes w Internecie (mega proste tworzenie grafik, bez których ciężko w dzisiejszych czasach się obejść w e-biznesie np. nagłówki na fanpage, grafik na blog, plakaty itp). Canva.com zaskoczyła mnie pozytywnie od pierwszych sekund. Pomysł z odsłanianiem „rąbka tajemnicy” dla użytkowników niezalogowanych bardzo mi się spodobał. Po wejściu na stronę, poruszając kursorem po ekranie, odrywamy po trochu serwis. Rozwiązanie jest genialne w swojej prostocie, choć trudno je dobrze oddać w słowach. Polecam wejść i samemu zobaczyć o co chodzi.

Strona główna canva.com
 

Zachęcona zarówno pomysłem na stronę główną, jak i samą ideą portalu postanowiłam się zarejestrować. Tu czekało na mnie kolejne – mega pozytywne! – zaskoczenie. Żeby założyć konto w serwisie należy podać email (jedno pole) i hasło (drugie pole). Podsumowując: 2 pola, 2 sekundy na wypełnienie i koniec. Autentyczny KONIEC. Nie było dodatkowych 10 pól w kolejnym kroku, nie była to iluzja krótkiego formularza rejestracyjnego. To BYŁ i JEST krótki formularz rejestracyjny. Po uzupełnieniu tych 2 pól można się już logować i korzystać z serwisu. Nie wiem, ile się naczytałam o tym, że krótkie formularze rejestracyjne to jest rozwiązanie, które warto wprowadzać na stronach, w serwisach czy sklepach internetowych. Mimo tego, że wszyscy z branży o tym wiedzą, Canva.com to jedyna strona z jaką się zetknęłam, która faktycznie wdrożyła to rozwiązanie.

Te 2 pozytywne zaskoczenia sprawiły, że pomimo problemów i błędów, na jakie natknęłam się w pracy z serwisem, nadal mam bardzo pozytywną opinię na jego temat i mam z nim pozytywne skojarzenia. Błędy pewnie będą systematycznie eliminowane, ale dam głowę, że z czasem pojawią się nowe. Tak to już bywa :)

Może warto poza poprawą błędów skupić się też na pozytywnym zaskakiwaniu użytkownika? Może aktualnie to właśnie jest klucz do wyróżnienia się spośród konkurencji? Chętnie zapoznam się z Waszą opinią na ten temat. Zapraszam do dyskusji.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *